Poczta Polowa

Święto Niepodległości w Muzeum 20ppZK


Szanowni Państwo, tradycyjnie już, w Narodowe Święto Niepodległości zapraszamy do zwiedzania naszego Muzeum 20 Pułku Piechoty przy ulicy Rydla 54 w Krakowie. W programie oprócz zwiedzania ekspozycji (w tym repliki polskiego schronu bojowego) również prezentacje wyszkolenia a także w miarę warunków atmosferycznych pokazy w plenerze. Szczegóły wydarzenia będą aktualizowane na naszej stronie na Facebooku gdzie serdecznie zapraszamy!

Facebook.com-ŚwiętoNiepodległości


 

Radłów-Walki Uliczne


9 i 10 września SRH „Wrzesień 39” uczestniczyło w uroczystościach patriotycznych 78. rocznicy bitwy o Biskupice Radłowskie i walk o Radłów.
W sobotę 9 września uroczystości w Biskupicach rozpoczęły się od złożenia wiązanek kwiatów pod tablicą upamiętniającą żołnierzy 20 PPZK biorących udział i poległych w bitwie. Następnie uczestnicy przeszli pod pomnik stojący na przyczółku starego mostu, o który toczyły się krwawe walki. Tutaj została odprawiona uroczysta msza święta a następnie odbyła się wieczornica patriotyczna w wykonaniu dzieci z miejscowej szkoły. Nasze stowarzyszenie przygotowało apel poległych i wystawiło wartę honorową pod pomnikiem. Uroczystości zakończyły się salwą honorową z naszej armaty Boforsa. W niedzielę 10 września uroczystości w Radłowie. Bierzemy w nich symboliczny udział wysyłając delegację, która uczestniczy we mszy świętej i uroczystościach oficjalnych, następnie składa kwiaty pod pomnikiem na cmentarzu w Radłowie. W tym czasie pozostali członkowie dopinają ostatnie przygotowania do rekonstrukcji pt. „Bitwa o Radłów – walki uliczne”. To największa rekonstrukcja przygotowana przez nasze Stowarzyszenie w tym roku. Staraliśmy się odtworzyć rzeczywiste wydarzenia rozgrywające się w Radłowie i na przedmieściach 7 września 1939 roku, ze sceną kulminacyjną obrony i spalenia Szkoły Powszechnej. Prace przygotowawcze trwały kilka tygodni, końcowy efekt wart był jednak trudu. Bogata scenografia, bardzo dobra pirotechnika i znakomita gra uczestników rekonstrukcji zrobiły duże wrażenie na oglądających. Szczególne wyrazy uznania i podziękowania za profesjonalne zachowanie dla miejscowych dzieci.

W pikniku i rekonstrukcji poza członkami SRH „Wrzesień 39” brali udział:
- dzieci i mieszkańcy Radłowa i okolic odgrywający ludność cywilną,
- Projekt „Rosja w ogniu”
- GRH Batalion Obrony Narodowej „Żywiec”
- SLGRH „Front”
-SRH im. 16 Pułku Piechoty.
-Tarnowski Oddział Jazdy im. 5 Pułku Strzelców Konnych
-GRH Busko-Flak Abteilung

GALERIA


Plany na najbliższy czas


Poniżej prezentujemy plany na najbliższy weekend:

25-27 sierpnia 2017
Serdecznie zapraszamy na obchody 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz Bitwy pod Mławą, które odbędą się w dniach 25 – 27 sierpnia 2017 r. Na rekonstrukcji Bitwy pod Mławą będzie można nas zobaczyć między innymi jako obsługa NKM 38 FK. Do zobaczenia na miejscu!

27 sierpnia 2017
Od godziny 14.00 odbędzie się II Rozwadowski Piknik Militarny. Miejscem wydarzenia będzie Rozwadów gdzie przy ulicy Dąbrowskiego oraz na Rynku będą czekały na odwiedzających różne atrakcje.

Link do artykułu

26-27 sierpnia 2017
AIR SHOW Radom 2017 Już za dwa dni rusza wielka impreza lotnicza w Radomiu, na której oczywiście nie może nas zabraknąć. Współpracując z Agencją Mienia Wojskowego będziemy prezentować wyposażenie Żołnierza Polskiego we wrześniu 1939 roku, oraz część zbiorów z naszego Muzeum 20. Pułku Piechoty Ziemi Krakowskiej. Gorąco zapraszamy!

A już we wrześniu wracamy na ziemię Radłowską!

Akcja Most III

Most3 2.mp4 snapshot 06.53 2017.08.14 22.11.23

Marsz śladami 20 Pułku

(...)A skoro o "oporze" - wracamy do operacji "Most III" - kiedy to w 1944 r. na podzabawskich polach, kilkaset metrów od niemieckich stanowisk, w nocy, wylądował samolot Douglas C-47 Skytrain znany też jako Dakota. Polacy z podziemia załadowali na jego pogład dokumentację i zdobyte części rakiet V2.
Dakota miała zaraz potem wystartować i odlecieć.
Ugrzęzła jednak w rozmokłym polu o czym piloci nie od razu się dowiedzieli.
Trzy próby startu - a był to ryk dwóch silników na pełnej mocy, na otwartym nocnym polu, kilkaset metrów od Niemców - z Luftwaffe - i nic. Przecięto nawet przewody hamulcowe sądząc, że właśnie zacięte hamulce są źródłem problemu. Piloci podjęli już decyzję o podpaleniu samolotu i ucieczce. Tylko dzięki determinacji Polaków (i kilku mało dostojnym na co dzień deskom) udało się Dakotę wydobyć z grzęzawiska i umożliwić - za czwartą próbą - ostateczny start...

Pamięć o tym wydarzeniu jest na tyle ważnym elementem miejscowej świadomości, że dzięki jednemu z parafian, miejscowy ks. proboszcz postawił na polu koło kościoła sporą część kadłuba i jednego skrzydła innej Dakoty z tamtego okresu.

Wokół tego wraku, w zapadającym zmroku, przy blasku ognisk rozpalonych w kształt trójkąta i lamp naftowych oznaczających lądowisko, przy ogłuszającym ryku motorów lotniczych odtwarzanych przez wielkie kolumny, odtworzyliśmy te dramatyczne wydarzenia.
Były patrole zabezpieczenia. Było dowództwo lądowiska, emisariusze, poczta, kufry z częściami a nawet był pilot.
Były też, najprawdziwsze, uwiecznione na zdjęciach, deski, które posłużyły do wydobycia samolotu, a które na co dzień... Albo nie - nie obdzierajmy ich z nimbu wyjątkowości. Kto ma szczęście mieć dziadków na wsi, niech zapyta - a powiedzą mu co za deski.

Rekonstrukcję oglądało wielu mieszkańców - a także reporterzy miejscowych mediów. Zdjęcia z inscenizacji pokazały sie w internecie juz następnego dnia... I z pewną zazdrością, stwierdzić trzeba, że, choć było ich tylko 6, na większości zdjęć są nasi przyjaciele Węgrzy, którzy choć w większości nie znając języka, zaadaptowali posiadane przez siebie mundury polskie i wystąpili jako partyzanci. Właściwej postawy nie można im odmówić.

Następnego dnia, nasza reprezentacja wystawiła podczas oficjalnych uroczystości wartę i złożyła znicze przed pomnikiem Operacji Most III oraz podczas uroczystej Mszy Świętej.
Ważną częścią tej niedzielnej części obchodów był także tradycyjny przy rekonstrukcjach piknik, podczas którego wystawiliśmy nasze wyposażenie, oraz co przystojniejszych przedstawicieli, którzy odpowiadali na pytania, prezentowali i opisywali wyposażenie wojskowe i partyzanckie.
Większość zdjęć jak i ujęć do filmu zawdzięczamy kolegom z krakowskiego Strzelca, którzy dzielili z nami wszystkie te niewczasy i wywczasy.

GALERIA


FILM


Marsz szlakiem Dwudziestego


GALERIA

FILM

Drużyna z detaszowanym oddziałem spieszonej jazdy - od rana szła w szpicy rozpoznając szlak na osi Wał Ruda - Zabawa.
Południe.
Ostre słońce gdzieniegdzie przebija się przez gęste liście lasu po bokach drogi. Sama jednak droga, bez krzty cienia, pali gorącem pyłu wzbitego zmieszanym krokiem piechoty, razi wzrok białym blaskiem piachu i drobnego tłucznia; otępia gorączką hełmów napięte od dawna zmysły...

Skoro w nieprzeniknionej ścianie lasu po lewej, otwiera się wąska, mroczna ścieżka, starszy strzelec, dowódca szperaczy, przyzywa na czoło dowodzącego szpica porucznika. Sierżant - drużynowy jednym gestem wtapia drużynę w podcień rowów przydrożnych. Cisza. Celowniczy RKM, poprawia się po lewej stronie. W oddali widać dwóch strzelców chyłkiem zagłębiających się w wylot ścieżki... i znów cisza... tylko własny oddech i cichy bzyk natrętnego komara...

Potem niewyraźny chrzęst i... wracają zwiadowcy. Wezwany przez porucznika sierżant podbiega na czoło. Po chwili wraca, wyznacza nową zmianę szperaczy. Krótko objaśnia im zadanie. Ci poprawiają tornistry, i po obu stronach ścieżki zagłębiają sie w las...
Gorąco i wilgotno po całonocnych opadach...
I znów tylko ostrożne trzaskania gałązek pod stopami i wtedy...
Jakiś ruch po lewej ? - obaj szperacze zamierają. Chwila napięcia ...

Nic...

Jeden ze strzelców ogląda się drużynowego - krótki gest, chłopak rusza przed siebie;
krok, drugi.
Wybuch.
-Na ziemię!

-Padnij!

-Kryć się!

Upadają dwa ciała, ziemia i darń wyrzucona wybuchem.
Trzaskają strzały. Krzyki z tyłu... Więcej strzałów - chyba też z tyłu... potem dalej w lewo ... Jakiś ruch - to zwija się obok ranny... nad nim ... noszowy...

Gdy noszowy odnalazł szperaczy - obaj byli ranni i w szoku, drużyna, przy wsparciu rkm, zdecydowanie uderzyła na nieprzyjaciela i po chwili wyciągnęła z lasu cywila. Jeden ze strzelców niósł jego broń. Znaleziony przy nim plan świadczył o prawdopodobnym zaminowaniu ścieżki, przy którym dywersant został najpewniej zaskoczony.

Patrolu saperskiego brak a iść trzeba, czterech ochotników decyduje się sprawdzić odcinek drogi, kłują ścieżkę bagnetami odnajdując jeszcze cztery miny... Po oznaczeniu, drużyna podjęła marsz - niosąc na noszach ciężko rannego...

***
Co do dywersanta... powinien skończyć w sposób historycznie wiadomy, ale w naszych manewrach, oprócz kolegów z SRH im 16-go Pułku Piechoty chłopców ze

Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koła Olkusz

oraz naszych nowych przyjaciół z Węgier Wysocki Légió Hagyományőrző Egyesület

- brała także udział grupa mieszkańców, wędrująca za kolumna w charakterze ludności uciekającej przez Niemcami. Ze względu na małe dzieci - a były to cztery dziewczynki i chłopiec - wszyscy blondyni, w białych płóciennych koszulinach, portaskach i sukienkach, biegający czasem na boso - no wiec ze względu na nie - porucznik nie zdecydował sie na... wiadomo na co.
... I Dywersant niósł ostatecznie po przeprowadzeni oddziału przez pole minowe niósł nosze.

Rzecz działa się 22 lipca 2017 roku.
Była częścią corocznych letnich manewrów naszego stowarzyszenia. Tradycyjnie odbywają sie one w okolicach Radłowa, gdzie odtwarzany przez nas 20 Pułk, stoczył we wrześniu 1939r., jedną ze swych największych walk.

Główny nacisk podczas tych manewrów położony był na ćwiczenie szyków marszowych i bojowych - zwartych i rozproszonych - przejść między nimi - na komendy głosowe i wydawane znakami. W trakcie marszu ubezpieczonego przez las, podczas mijania kolejnych skrzyżowań, polan, mostków ćwiczyliśmy podstawy zachowania drużyny w danych sytuacjach.
Elementem ćwiczenia - zaskakującego wszystkich, poza wąskim gronem organizatorów - była sytuacja wybuchy miny i zasadzki, a także opisane poszukiwanie i oznaczanie min, opatrywanie i transport rannych.

Powyższy opis pogody nie jest przesadzony.
W lesie było bardzo gorąco... Ale ponad połowa szlaku wiodła odkrytym terenem. Pół biedy, gdy droga biegła pomiędzy polami... albo letnim (czyli gorącym) asfaltem.
Ale wszelkie siły odparowały z nas podczas przejścia przez żwirownię, pokrywającą teren dawnego lądowiska "Motyl" podczas akcji "Most II" i "Most III" - o których za chwilę.
Dość powiedzieć, że ziemia była twarda, pokryta białym kurzem i nierównym, osuwającym się pod nogami tłuczniem. W zasięgu wzroku, ale poza fizycznym zasięgiem, skrzyła się okrutnie woda zalewająca wyrobiska...
W czasie tej części marszu było tylko jedno ocienione miejsce nadające sie do odtajania. Są zdjęcia pokazujące kolegów, którzy padli tam dosłownie na twarz, tuląc sie do chłodnej matki ziemi...



Doszliśmy właściwie wszyscy - ale, nawet widok wieży kościoła w Zabawie nie ożywił zgnębionego do granic apatii morale...
Część z nas maiła na sobie pełne wyposażenie marszowe... Ciężkie kilogramy.
Część krótko spała w przeddzień.
Szliśmy sześć godzin.
Ale przeszliśmy tylko kilkanaście kilometrów, nikt do nas nie strzelał, "ranny" wstał z noszy żywszy, niż gdy go na nich kładliśmy (odpoczął i dali mu wody), nie był to kolejny taki dzień.
Była to więc, mimo wszystko, tylko drobna namiastka warunków, w jakie rzuciła wojna naszych przodków. Drobna namiastka, dająca zmęczonemu, porażonemu słońcem, spoconemu i oblepionemu kurzem, przyczynek do pełniejszego spojrzenia i oceny skali ich poświęcenia i zachowania w 1939 roku.

My o 17.00 dostaliśmy chłodną wodę i grochówkę - "do oporu."


Święto Pułkowe 2017


26 maja był przed wojną, uroczystym dniem dla całego Krakowa, to właśnie wtedy Krakowska Dwudziestka obchodziła swoje Święto Pułkowe. Defilada, spotkania z mieszkańcami, msza Ilustrowany Kurier Codzienny –rezerwował pierwszą stronę, w rocznicę bitwy pod Zamosjem (Zamoszem) Dzieci Krakowa były na ustach wszystkich.
My również kontynuując tradycje Pułku staramy się przypomnieć, kim byli bohaterowie wojny, z 1939 którzy wyszli z Krakowa przelewać krew na wielu frontach. W tym roku uroczysta msza odbyła się w kościele Franciszkanów na ul. Reformackiej, po niej nastąpiło odczytanie rozkazów, wręczenie awansów i podziękowań za działalność na rzecz Stowarzyszenia. Korzystając z pięknej pogody udaliśmy się na linię A-B oraz pod kościół Mariacki-tam nie można zaprzeczyć-Dwudziesty znów przykuwał uwagę nie tylko mieszkańców, ale, a może i, przede wszystkim turystów. Przeszliśmy ulicą Floriańską na Plac Matejki pod Pomnik Grunwaldzki gdzie spotkała nas miła niespodzianka-stanęliśmy twarzą w twarz z wycieczką młodzieży z Wileńszczyzny, która w zamian za możliwość sfotografowania się z naszym oddziałem zaśpiewała specjalnie dla nas pieśń o Trokach. W drodze do restauracji Wiślany Ogród wstąpiliśmy na Wawel, gdzie w murach przy Bramie Herbowej znajduje się pod pozycją 86 cegiełka 20 Pułku Piechoty, który przekazał pieniądze na odnowę Zamku Królewskiego na Wawelskim Wzgórzu.

GALERIA


Noc Muzeów 2017

Szanowni Państwo, już w najbliższy piątek w Krakowie odbędzie się Noc Muzeów w której nasze Muzeum 20-go Pułku Piechoty będzie brało udział. Serdecznie zapraszamy na ul. Rydla 54 w Krakowie, obok zamieszczamy ramowy plan nocy, jednak zapewniamy, że przygotowaliśmy również inne atrakcje które będą dostepne w ramach zwiedzania.

GALERIA


 

Strona 1 z 27