Poczta Polowa

Życzenia Wielkanocne


Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny oraz przyjaciół
oraz wesołego "Alleluja" życzy

SRH Wrzesień 39

Marsz Brygady Świętokrzyskiej NSZ na zachód


Dziś mija dokładnie 71 lat od rozpoczęcia marszu Brygady Świętokrzyskiej NSZ na zachód. Brygada była największą jednostką partyzancką utworzoną przez Narodowe Siły Zbrojne. Powstała latem 1944 r. i zgodnie z przyjętą przez NSZ koncepcją dwóch wrogów prowadziła działania skierowane przeciwko Niemcom oraz partyzantce sowieckiej i prokomunistycznej. Wobec rozpoczynającej się w styczniu 1945 r. sowieckiej ofensywy, dowództwo NSZ i Brygady podjęło decyzję o rozpoczęciu marszu na Zachód, kierując się do amerykańskiej strefy okupacyjnej. Udało się to dzięki zawarciu miejscowego zawieszenia broni z Niemcami, którzy licząc na wykorzystanie Brygady do swoich celów pozwolili na przejście przez swoje linie. Po kilku miesiącach marszu zgrupowanie dotarło do Czech, gdzie nastąpiło spotkanie z amerykańską 2. Dywizją Piechoty. 5 V 1945 partyzanci wyzwolili obóz koncentracyjny w Holiszowie. Po zakończeniu wojny Brygadę przekształcono w Kompanie Wartownicze.

M.p. 19 I 1945 r. Rozkaz dzienny nr 159.

Żołnierze! Ofensywa bolszewicka zmusiła nas do przesunięcia się na zachód Polski. Na drodze stanęły nam umocnienia niemieckie. W dniu 14 bm. starliśmy się z Niemcami chcąc przebić się na zachód. Nie daliśmy rady. W dniu 15 bm. czołgi bolszewickie zaatakowały nas od wschodu. Dla ratowania brygady porozumiałem się z d-twem fortyfikacji niemieckich, aby zezwoliło nam przejść przez ich linie na zachód. Tym samym weszliśmy w stan niewojowania z Niemcami na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że szybko toczące się wypadki wojenne pozwolą nam w niedalekiej przyszłości zameldować się u Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu Polskiego i według jego rozkazu zwrócić nasz oręż przeciwko wrogowi, którego każe nam zwalczać. Przypadł nam w udziale zaszczyt wkroczenia jako pierwszym oddziałom polskim na prastare nasze ziemie. To, co było marzeniem naszym, choć jeszcze dalekie od realizacji zaczyna się spełniać. A jednocześnie przewidywania nasze, na których oparliśmy nasze plany zaczynają się potwierdzać, bo ostatnie przemówienia premiera Arciszewskiego i Churchilla świadczą o zaostrzającym się konflikcie anglo-sowieckim na tle sprawy polskiej. Dzisiejsza historyczna chwila wymaga od nas wyjątkowego wysiłku i sprawności. Żołnierze! Wzywam was, byście swoją postawą wewnętrzną i zewnętrzną, godnym wyglądem dobrze zaprezentowali się na terenach nowych.

Dyrektor Firmy:
/-/ Bohun Dąbrowski.
płk.

 

Na podstawie: "Rozkazy dzienne Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych", opracowanie i wstęp Cz. Brzoza, Kraków 2003.

11 Listopada


11 Listopada nasza reprezentacja weźmie udział w defiladzie z okazji Święta Niepodległości w Warszawie prezentując PZinż 303 jako ciągnik do NKM wz.38 FK z obsługą. Jedocześnie w Krakowie będzie miała miejsce inauguracja działalności Muzeum 20 Pułku Piechoty Ziemi Krakowskiej.

Otwarcie muzeum


Inauguracja działalności Muzeum 20PP

Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 39” ma zaszczyt zaprosić na uroczystą inaugurację działalności:

Muzeum 20 pułku piechoty „Ziemi Krakowskiej"

Wszystkich chcących zobaczyć zbiory Muzeum, zanim będą one udostępniane regularnie szerszemu gronu zwiedzających zapraszamy w środę 11 listopada 2015 r., w godzinach: 10.00-18.00 do siedziby Muzeum w Krakowie, przy ul. Rydla 54, budynek nr 2 (teren Agencji Mienia Wojskowego)

Wstęp wolny!

 

Dojazd możliwy między innymi komunikacją miejską (tramwajami do przystanku Bronowice) lub pociągiem do stacji Kraków Łobzów.
50.080817N, 19.903462E

Niedrzwica Duża 2015

Plakat powojenna trwoga-page-001
W niedzielę 27 września br. odbyła się trzecia inscenizacja historyczna w Niedrzwicy Dużej, której współorganizatorem było SRH "Wrzesień 39". Podczas rekonstrukcji "Powojenna trwoga. Gmina Niedrzwica Duża w latach 1944-1946" ukazane zostały wydarzenia z historii miejscowości oraz gminy w pierwszych latach powojennych."Organizatorami wydarzenia, ktore odbyło się pod patronatem Wojewody Lubelskiego Wojciecha Wilka, Marszałka Województwa Lubelskiego Sławomira Sosnowskiego oraz Starosty Lubelskiego Pawła Pikuli, był Gminny Ośrodek Sportu, Kultury i Rekreacji, Stowarzyszenie Animacji Kultury "Heksa" oraz Grupa Rekonstrukcji Historycznej Ludności Cywilnej "IRMA". Wystąpiło Stowarzyszenie Lubelska Grupa Rekonstrukcji Historycznej "Front", Grupa rekonstrukcji Historycznej "Gregor" z Puław oraz Oddział Lubelski SRH "Wrzesień 39".">Ukazano życie codzienne mieszkańców Niedrzwicy w latach 1944-1946, likwidację funkcjonariusza MO w Radawczyku 8 IX 1945 oraz akcję 6-ciu partyzantów z oddziału "Bohuna" ze zgrupowania "Zapory" 11 III 1946 podczas której zdobyto posterunek MO w Niedrzwicy Dużej, opanowano budynek Urzędu Gminy i zajęto placówkę Straży Kolei, zdobywając w tych miejscach broń, amunicję, telefony, pieniądze i cenne dokumenty.
"Rekonstrukcję komentował wiceprezes naszego SRH, Andrzej Gładysz, który był również reżyserem wydarzenia.

Relacja Radio Lublin

Galeria GOKSiR

Relacja w Panoramie Lubelskiej (od 13 minuty)

Lotnisko Radawiec

Już w najbliższą niedzielę będziemy mieli przyjemność wziać udział w pikniku lotniczym na lotnisku w Radawcu koło Lublina

Zaprezentujemy naszą broń maszynową:
- NKM wz. 38 FK (A)
- RKM wz. 29 Browning

oczywiście, tym razem, w wersjach przeciwlotniczych.

Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników lotnictwa i Wojska Polskiego II RP.

Do ostatniego tchu

26 września 2015 r., na terenie kopalni "Ignacy" w Rybniku odbył się Piknik Rodzinno Historyczny.
Nasze stowarzyszenie wzięło w nim, jak nakazuje tradycja"Września39"- chlubny udział.
Plan zakładał defiladę, 4 godziny dioram, rekonstrukcję obrony Rybnika z 1 września 1939 roku i prezentację grup.
Na pewno dopisała liczba rekonstruktorów: oprócz kilkudziesięciu piechurów obu stron, czynny udział wzięło trzech konnych, dwa niemieckie paki, nasz Bofors, przynajmniej dwa ckmy, dwa motocykle, ze trzy inne pojazdy mechaniczne...
Biorąc pod uwagę ilość strzelającej broni i założonych na niewielkim polu rekonstrukcji ładunków, plan zakładał intensywne widowisko.
Niestety... cały dzień siąpiło...
Defilady nie było: "Niemcy", jak to oni, z hałasem zajechali na plac epokowymi pojazdami, "nasi", dyskretniej, nieco mniej zabytkowymi. Sprzęt eksponowany normalnie na dioramach mókł smętnie lub, jak nasza armatka, skryty był plandekami; pole bitwy zmieniło się w czarną breję; widzów (do czasu samej inscenizacji) zatrzymał w domu deszcz. Gdy przyszło do rekonstrukcji bitwy, deszcz, którego na początku kampanii nie było, "zadbał" o wierne odwzorowanie realiów polskiej obrony w 39 r...
A więc...wyjątkowo słotnego, (jak na 1 września 39 r.) ranka, konny patrol ułanów przybył do dowodzącego odcinkiem anonimowego podporucznika piechoty z meldunkiem o zbliżaniu się nieprzyjaciela. Zarządzono alarm. Piechota, spieszeni ułani obsługa samotnego Boforsa, (dowodzonego spokojnie, choć zdecydowanie, przez sierżanta Wiśnickiego), zajęła wysunięte, zamaskowane pozycje, pod które niebawem zajechał niemiecki zwiad motocyklowy. Obrońcy wytrzymali nerwowo napięcie chwili i dopiero na rozkaz otworzyli ogień, spędzając npla z przedpola i zadając mu prawdopodobnie duże straty.
Niebawem jednak na pole bitwy weszły główne siły npla, wspieranego przez dwa działa i broń maszynową, które natychmiast otworzyły bezpośredni ogień w kierunku pozycji obrońców.
Wobec nawały ognia ci, w porządku i bez strat wycofali się na dalsze pozycje obronne. Rozpoczęła się walka ogniowa, do której włączył się zamaskowany Bofors, niszcząc skutecznym ogniem kolejne punkty ogniowe npla w tym działo PAK. Zdobyta przewaga ogniowa pozwoliła przejściowo odzyskać teren, ale po zniszczeniu naszego działa, zabiciu amunicyjnego i ranieniu celowniczego, inicjatywa przeszła znów w ręce Niemców, którzy ostatecznie wyparli Polaków z terenu...
Gdy rozwiały się dymy nad pobojowiskiem (a trwało to dobre kilka minut) odbyła się prezentacja grup, podczas której, jak można było usłyszeć w śród widzów, nasz działon wypadł bardzo dobrze.
Pomimo chłodu i deszczu, spotkanie zaowocowało także zawarciem ciekawych znajomości.·Epilogiem bitwy była próba niemieckich saperów wysadzenia w powietrze drewnianej makiety ważnego przed wojną elementu zabudowy gospodarstwa nie tylko wiejskiego. Nie udało się. Sławojka, choć lekko pochylona, pozostał na swoim miejscu.

GALERIA


M.S