Akcja Most III

Most3 2.mp4 snapshot 06.53 2017.08.14 22.11.23

Marsz śladami 20 Pułku

(...)A skoro o "oporze" - wracamy do operacji "Most III" - kiedy to w 1944 r. na podzabawskich polach, kilkaset metrów od niemieckich stanowisk, w nocy, wylądował samolot Douglas C-47 Skytrain znany też jako Dakota. Polacy z podziemia załadowali na jego pogład dokumentację i zdobyte części rakiet V2.
Dakota miała zaraz potem wystartować i odlecieć.
Ugrzęzła jednak w rozmokłym polu o czym piloci nie od razu się dowiedzieli.
Trzy próby startu - a był to ryk dwóch silników na pełnej mocy, na otwartym nocnym polu, kilkaset metrów od Niemców - z Luftwaffe - i nic. Przecięto nawet przewody hamulcowe sądząc, że właśnie zacięte hamulce są źródłem problemu. Piloci podjęli już decyzję o podpaleniu samolotu i ucieczce. Tylko dzięki determinacji Polaków (i kilku mało dostojnym na co dzień deskom) udało się Dakotę wydobyć z grzęzawiska i umożliwić - za czwartą próbą - ostateczny start...

Pamięć o tym wydarzeniu jest na tyle ważnym elementem miejscowej świadomości, że dzięki jednemu z parafian, miejscowy ks. proboszcz postawił na polu koło kościoła sporą część kadłuba i jednego skrzydła innej Dakoty z tamtego okresu.

Wokół tego wraku, w zapadającym zmroku, przy blasku ognisk rozpalonych w kształt trójkąta i lamp naftowych oznaczających lądowisko, przy ogłuszającym ryku motorów lotniczych odtwarzanych przez wielkie kolumny, odtworzyliśmy te dramatyczne wydarzenia.
Były patrole zabezpieczenia. Było dowództwo lądowiska, emisariusze, poczta, kufry z częściami a nawet był pilot.
Były też, najprawdziwsze, uwiecznione na zdjęciach, deski, które posłużyły do wydobycia samolotu, a które na co dzień... Albo nie - nie obdzierajmy ich z nimbu wyjątkowości. Kto ma szczęście mieć dziadków na wsi, niech zapyta - a powiedzą mu co za deski.

Rekonstrukcję oglądało wielu mieszkańców - a także reporterzy miejscowych mediów. Zdjęcia z inscenizacji pokazały sie w internecie juz następnego dnia... I z pewną zazdrością, stwierdzić trzeba, że, choć było ich tylko 6, na większości zdjęć są nasi przyjaciele Węgrzy, którzy choć w większości nie znając języka, zaadaptowali posiadane przez siebie mundury polskie i wystąpili jako partyzanci. Właściwej postawy nie można im odmówić.

Następnego dnia, nasza reprezentacja wystawiła podczas oficjalnych uroczystości wartę i złożyła znicze przed pomnikiem Operacji Most III oraz podczas uroczystej Mszy Świętej.
Ważną częścią tej niedzielnej części obchodów był także tradycyjny przy rekonstrukcjach piknik, podczas którego wystawiliśmy nasze wyposażenie, oraz co przystojniejszych przedstawicieli, którzy odpowiadali na pytania, prezentowali i opisywali wyposażenie wojskowe i partyzanckie.
Większość zdjęć jak i ujęć do filmu zawdzięczamy kolegom z krakowskiego Strzelca, którzy dzielili z nami wszystkie te niewczasy i wywczasy.

GALERIA


FILM