Feldbluse - Kurtka polowa niemieckiego żołnierza 1933-45 - Recenzja
Około miesiąca temu w moje ręce trafiło polskie wydanie książki FELDBLUSE Kurtka polowa niemieckiego żołnierza 1933-45.
W wirze wrześniowych rekonstrukcji miałem jedynie czas na powierzchowne przeglądniecie tej pozycji i książka zaczęła krążyć od rąk do rąk Członków Sekcji Niemieckiej Naszego Stowarzyszenia.
Dzieląc się pierwszymi wrażeniami zdecydowaliśmy się polecić książkę na stronie internetowej Września.
Teraz jednak, gdy sezon zmierza ku końcowi, postanowiłem dogłębnie przewertować karty "Feldbluse..." i podzielić się swymi spostrzeżeniami i opinią na jej temat.
Autorami książki są Laurent Huart i Jean-Philieppe Borg. Polski przekład jest dziełem Piotra Kolasa i redaktora Tadeusza Wójcika. Polska edycja ukazała się nakładem Wydawnictwa Napoleon V z Oświęcimia.
Za ok 100 zł otrzymujemy książkę w formacie nieco większym od A4 w solidnej, twardej oprawie. Nie zapomniano nawet o takiej przyjemnej dla czytelnika drobnostce jak zintegrowana tasiemka – zakładka – niby szczegół, ale cieszy.
130 stron publikacji zostało wydrukowane na wysokiej jakości papierze.
Widoczne jest to, że Wydawnictwo nie oszczędzało na materiałach drukarskich. Ale to akurat nie może dziwić – wszak książka ta to raczej bogato ilustrowany albu, którego dopełnieniem jest tekst.
Sam tekst od strony technicznej został dobrze zredagowany i przełożony. Nie zarejestrowałem żadnych niezrozumiałych czy niejasnych tłumaczeń. W całym tekście znalazłem 2-3 literówki, ale w niczym czytelnikowi to nie przeszkadza i podejrzewam, że mało kto je zauważy – album ten kupowany jest przez zainteresowanych czytelników dla treści, a nie jako poligon do doszukiwania się 3 pominiętych bądź przestawionych liter.
Użyta czcionka jest prosta, przez co przyjemna dla oka.
Kompozycja książki jest bardzo czytelna.
Po otworzeniu okładki zastajemy spis treści, po nim następuje 3 stronicowa przedmowa wprowadzająca nas w nie taki prosty, jakby się mogło wydawać, temat niemieckich kurtek polowych. Autorzy przedstawiają również metody przyjęte przy tworzeniu publikacji.
Po przedmowie autorzy przystępują do prezentacji efektów swoich badań.
Opracowanie podzielone zostało na 5 rozdziałów wyróżniających poszczególne etapy ewolucji Feldbluse. Osobne 4 rozdziały poświęcone zostały nierozłącznie związanym z kurtkami polowymi naramiennikom oraz kurtkom modyfikowanym, oficerskim i zagranicznym w służbie niemieckiej.
Całość zamykają podziękowania i bibliografia.
Co do treści to już sama przedmowa napawa optymizmem. Dowiadujemy się w niej, że autorzy oparli swoje opracowanie na oficjalnych dokumentach stanowiących o kurtkach polowych, oficjalnych instrukcjach, cyrkularzach. Wszystko to poparte jest analizami oryginalnych mundurów pochodzących z prywatnych kolekcji oraz materiale fotograficznym z epoki. Dzięki temu otrzymujemy bardzo wiarygodne informacje. Autorzy posługują się nazewnictwem wedle oryginalnych dokumentów odrzucając tym samym mocno upraszczającą temat klasyfikację powojenną.
W każdym rozdziale znajdziemy tekst opisujący kolejne etapy modyfikacji kurtek. Ale tekst jest tu tylko dodatkiem do oprawy graficznej! Odpowiedzialny za szatę graficzną Gil Bordeaux użył wszelkich możliwości na przedstawienie Feldbluse. W każdym rozdziale znajdziemy oryginalne fotografie, współczesne rekonstrukcje sylwetek żołnierzy, ryciny przedstawiające przeszycia poszczególnych kurtek, plakaty propagandowe i przede wszystkim po kilka egzemplarzy oryginalnych kurtek sfotografowanych w każdym detalu. Wszystko to okraszone wyczerpującymi opisami. Tutaj mała techniczna uwaga. Na pierwszy rzut oka problemy może sprawić rozmieszczenie opisów do zdjęć, jednakże już po pierwszym rozdziale można się do tego przyzwyczaić.
W tekstach znajdziemy opisy wszelkich cech charakterystycznych dla konkretnej modyfikacji Feldbluse, ich podobieństw do poprzedników, zakresach wprowadzonych zmian, jak również postanowień dokumentów regulujących ich wprowadzenie do służby czy nawet użytkowania (jak np cyrkularze określające sposoby noszenia czy regulaminowe obszycia i dystynkcje).
Co ciekawe regulaminy regulaminami, ale na podstawie zdjęć jak również rozmów z weteranami autorzy opisują najczęstsze przeróbki frontowe kurtek polowych.
Podsumowując autorzy bardzo profesjonalnie podeszli do tematu. W albumie prócz samych kurtek znajdziemy również wszystkie towarzyszące im akcesoria od obszyć i haków, aż po rzeczy najczęściej noszone przez niemieckich żołnierzy w kieszeniach.
Osobiście jestem zdania, że nie ma opracowań w 100% wyczerpujących temat i zawsze pozostaje coś niedopowiedziane. Tak też jest w tym przypadku, bo i nawet sami autorzy w sytuacjach, gdy nie mieli pełnego pokrycia w dokumentach, piszą o wersjach najbardziej prawdopodobnych i stawiają pytania, na które być może kiedyś znajdzie się odpowiedź lub dowód.
Niemniej jednak uważam niniejsze opracowanie za bliskie ideałowi. Tytaniczna praca naukowa autorów zaowocowała niezliczoną ilością wysokiej jakości fotografii oryginalnych egzemplarzy kurtek, oraz rzeczowymi i opartymi na tekstach źródłowych opisami, co pozwoliło w ogromnej mierze wyjaśnić ewolucję niemieckiej kurtki polowej nie pozostawiając zbyt wiele wątpliwości.
Album – bo ja uparcie nie nazwę tego zwykłą książką, jest obowiązkową pozycją dla rekonstruktorów armii niemieckiej. Sam jestem już pewien czas rekonstruktorem i myślałem, że dużo wiem. Ta pozycja zweryfikowała moje zdanie na ten temat i na pewno stanie się fundamentem do kosmetycznych zmian w umundurowaniu Grupy. Opracowanie to potwierdziło wiele naszych domniemań, niektóre jednoznacznie obaliło, a inne poddało pod poważną analizę.
Ale czy to tylko pozycja dla rekonstruktorów?
Otóż nie. Na pewno pożytek z niej będą mieli również kolekcjonerzy czy też po prostu fascynaci drugowojennej armii niemieckiej jak i np modelarze.
Zresztą najlepiej sprawdzić samemu.
W każdym razie wydaje mi się, że jeżeli już sam tytuł tej publikacji przykuł czyjąś uwagę, to na pewno warto książkę zakupić i nikt nie powinien zakupu żałować.
Polecam!
Grzegorz Pyka
SRH Wrzesień 39
Sekcja Niemiecka 28. Infanterie Regiment
